Mój profil
''...To on, juz nie zył
Lezal taki zwiniety, szary, nijaki
Jego dusza zamarzla z obojetnosci naszej
Nikt gonie ogrzal, nikt go nie wruszal
A pragnal tylko jak glodny jadla, przyjazni cieplego uczucia.
Ktos z boku podszedl, Ktos krzyknal z tylu
Aby to scierwo sciagnac z widoku.
Chcial tylko przeciez, by choc raz w zyciu ktos go pokochal
I dal ciepla lyku.''
mój avatar
archiwum
2007 Kwiecień 2006 Listopad Październik
linki
Zbłąkana dusza
ulubieni
Licznik odwiedzin
Zajrzało tutaj już 6116 osób
Powered by blog 4u |
|